środa, 15 sierpień 2018

Poznaj zasady efektywnego palenia

Jednym z największych błędów - najczęściej popełnianych w kotłowniach, w których pali się w piecu dolnego spalania - jest wsypywanie (na raz) zbyt wielkich ilości węgla przy zbyt małym dopływie powietrza. Niby ma być wygodniej, tylko jakże kosztowne i zarazem niezdrowe dla otoczenia jest takie podejście!...

Zapamiętajmy! W kotle załadowanym do granic możliwości, nasze paliwo – bez względu, czy jest to węgiel czy drewno - destyluje się zamiast spalać. Z tego powodu zarówno kocioł jak i komin zaklejają się dużymi ilościami niedopału, przybierającego postać sadzy i smoły. To zarazem znak, że większość energii – dodajmy, że niespożytkowanej przez nas – wypuściliśmy kominem.

Znasz ten problem?... Wiedz, że przez ten zły nawyk wyrzucasz kominem co najmniej 30% niespalonego paliwa! Jak to zmienić…? Zadbaj o to, by było mniej opału na ruszcie, a więcej powietrza!

Zapewne wiesz, że ilość paliwa na ruszcie to podstawowy sposób regulacji mocy kotła. Wsypuj do kotła tylko tyle węgla, ile potrzeba. Wielkość załadunku dostosuj do pogody za oknem - ładuj mniej gdy jest cieplej, a więcej gdy tęgi mróz. Im mniej paliwa w piecu, tym czyściej i efektywniej się ono spala, bo dostaje odpowiednią ilość powietrza. Wsypanie zbyt dużej ilości węgla spowoduje dławienie dopływu powietrza, a to oznacza kopcenie i narastanie sadzy. Jeśli jest jednak zbyt dużo powietrza, łatwo poznasz to po obecności żużlu w popiele.

Efektywne spalanie poznaje się po tym, że dym jest prawie niezauważalny, a sadzy w kotle jest maksymalnie parę milimetrów na tydzień. Aby ten stan osiągnąć, trzeba utrzymywać względnie cienką warstwę żaru na ruszcie i dokładać małymi porcjami lub do boku, albo rozpalać piec od góry. Paląc inaczej, sporą część energii – a więc i niespożytkowanego paliwa – wypuszczasz kominem.

Nie można jednak popadać ze skrajności w skrajność… Malutkie ognisko na wielkim ruszcie to także zła technika. Paliwo musi przykrywać choćby cienką, ale równą warstwą cały ruszt - inaczej mnóstwo tzw. lewego powietrza będzie uciekać przez puste części rusztu, zabierając nam ciepło w komin.

Jeśli zdarzyło się tak, że nasz kocioł jest zbyt wielki w stosunku do potrzeb ogrzewanego budynku, lub za oknem jest już ciepło, a chcemy tylko ogrzać wodę (tryb letni), koniecznie pomyślmy o pomniejszeniu czynnej powierzchni rusztu i paleniska poprzez jego zamurowanie (np.: przy użyciu cegieł szamotowych, przekładanych dobrze ubitym popiołem).

Pamiętaj również o stałym dopływie pod ruszt powietrza pierwotnego. W jakim stopniu powinna być rozwarta klapka w dolnych drzwiczkach pieca? To zależy już od konkretnego kotła i ciągu kominowego. Zazwyczaj wystarcza uchylenie rzędu 1cm (maksymalnie). Oczywiście zapotrzebowanie na powietrze jest największe gdy spalają się substancje lotne (palą się długim pomarańczowym płomieniem). Gdy jednak na ruszcie pozostaje już sam żar, wlot powietrza można ograniczyć (do 1-2mm).

/grafika: czysteogrzewanie.pl/