środa, 17 październik 2018

Czy można palić oszczędnie i zarazem ekologicznie…?

Przekonaj się osobiście, że ogrzewanie domu może być mniej kosztowne, a przy tym dość wygodne. Przede wszystkim nie popełniaj podstawowego błędu – nie zasypuj żaru w piecu - dokładając syp opału tyle, aby po dołożeniu nie zgasły płomienie. Sypiąc za dużo zadusisz ogień. Wówczas wypuszczasz dym w komin, a z nim część energii. Warto zatem dokładać węgiel małymi porcjami lub wybrać jeden z niżej opisanych sposobów palenia w piecu: dokładanie od boku lub rozpalanie od góry (najlepszy sposób - zarówno od strony ekonomicznej jak i ekologicznej).

Najprostszy sposób, którym można palić także w piecach dolnego spalania, jak i górno – dolnych, to dokładanie od boku (sposób kroczący). Na czym on polega? Zanim dołożymy do pieca węgiel, najpierw zgarniamy cały żar na tył paleniska, a popiół przepuszczamy przez ruszt. Dopiero wówczas pustą część rusztu (a więc od przodu paleniska pieca) zasypujemy dokładnie opałem, czyniąc to jednak w taki sposób, aby bezpośrednio przylegał bokiem do żaru (nie nakrywając go). Tym sposobem można dołożyć naraz dużą ilość węgla bez zaduszenia płomieni - żar stopniowo będzie rozpalał nową porcję paliwa.

Nie jest to jednak sposób najlepszy – o ile posiadasz piec górnego spalania (wylot spalin u góry komory zasypowej). Taki piec najlepiej rozpalać od góry, wsypując do pustego paleniska naraz większą ilość paliwa. Piec rozpalany od góry grzeje przez następne kilka(naście) godzin – i to bez dokładania opału. Co więcej, spalanie węgla tym sposobem już po ok. 15 minutach jest bezdymne. Jak wykazują badania, spalenie od góry przynosi oszczędności (nawet. 30% opału mniej) i zmniejsza emisję szkodliwych pyłów i sadzy o ponad połowę! Jest jednak jeden warunek - szczelne dolne drzwiczki z regulacją dopływu powietrza, aby niedoszło do zbyt gwałtownego rozpalenia całości paliwa.